Mądre odchudzanie - 10 pytań do Konrada Gacy

  • 22.04.2018, 20:53 (aktualizacja 22.04.2018, 20:58)
  • Admin Admin
Mądre odchudzanie - 10 pytań do Konrada Gacy
  1. Cała Pana rodzina czuje ducha sportu, ale kto był Pana inspiracją sportową inspiracją jeśli chodzi o kulturystykę?

 

Zaczęło się od fascynacji sportem w ogóle. Dzięki mojemu tacie, mistrzowi Lublina w judo, uwielbiałem sport od dziecka. Miałem 10 lat, kiedy kupił mi pierwsze kilogramowe sztangielki, a swój pierwszy trening na siłowni odbyłem w wieku 14 lat. Ależ byłem podekscytowany! Fascynowało mnie wszystko, co miało związek z aktywnością, ze zdrowym stylem życia, z budowaniem mięśni, w końcu także z kulturystyką, bo to sport, który wymaga wiedzy i determinacji. Bez przerwy wertowałem książkę Jasińskiego „Siła, piękność i sprawność” oraz czasopismo „Sport dla wszystkich”, które prenumerował mój tata. Interesowałem się ciałem, tworzeniem masy mięśniowej, zasadami odżywiania – to wszystko znalazłem
w kulturystyce. To była moja pierwsza wielka pasja.

 

  1. Jak to się stało, że w pewnym momencie swojego życia z zawodowego kulturysty, brązowego medalisty w Pucharze Polski w Kulturystyce&Wellness i Fitness&Wellness stał się Pan specjalistą żywieniowym?

 

Trudno oddzielić sport od diety, to nieodłączne elementy dbania o formę. Uwielbiam sport, ale od początku jeszcze bardziej fascynowało mnie to, jak dieta wpływa na nasze ciało, mięśnie, nastrój, nastawienie, samopoczucie.  Robiłem masę mięśniową, próbowałem różnych rozwiązań, by utrzymać możliwie najczystszą strukturę mięśni i się wyrzeźbić. Próbowałem też na sobie redukcji wagi. Wtedy zainteresowały się mną lubelskie media i dzięki temu zgłosił się do mnie pewien człowiek z prośbą, bym pomógł mu zredukował sporą nadwagę. Wcześniej odchudzałem koleżanki, dziewczyny, które przygotowywały się wyborów miss, ale w tym nie było nic skomplikowanego – zrzucały 4–6 kg. Ten człowiek natomiast bardzo mnie zainspirował. Dodatkowo miał problemy ze zdrowiem, spore nadciśnienie. Dzięki naszej wspólnej pracy zrzucił około 50 kilogramów. To było niesamowite, od razu złapałem bakcyla i poczułem, że to może być nie tylko mój przyszły zawód, ale nawet życiowa misja. Od tego wszystko się zaczęło.

 

 

  1. Liczba odchudzonych przez GACA SYSTEM liczy się już w dziesiątkach tysięcy. Na czym polega sukces programu?

 

Na jego skuteczności. GACA SYSTEM to proces, który przynosi rzeczywiste efekty poparte wiedzą i wsparciem. To nie chodzenie na skróty, ale prawdziwa i świadoma praca nad sobą i dążenie do celu. Tutaj nie tylko liczby mówią za siebie, ale i ludzie z krwi i kości, którzy dzięki udziałowi w procesie zyskali nowe życie. To najczęściej oni przyprowadzają do GACA SYSTEM swoich znajomych, bliskich, rodzinę.  

 

  1. Ma Pan ogromne doświadczenie i pewnie Pana pacjenci już dawno pożegnali tonę kilogramów, ale czy naprawdę każdego człowieka z nadwagą można odchudzić?

 

Jestem otwarty na pomoc każdemu, kto bardzo chce zmiany. Sukces zawsze zależy od obu stron – mogę dać moim pacjentom całe swoje zaangażowanie, wsparcie, wiedzę, motywację, ale jeśli oni nie dadzą z siebie wszystkiego, to wszystko na nic. Wiele zależy więc od charakteru człowieka i jego determinacji.

 

  1. Co jest najprzyjemniejszego w Pana pracy?

 

To, że spotykam fascynujących ludzi. Że mogę obserwować jak się zmieniają, jak odnajdują w swoim życiu sens, szczęście, pewność siebie, jak spełniają marzenia. Dzięki nim wciąż tyle we mnie energii i entuzjazmu. Poza tym: robię to, co kocham. Swoją wiedzą o ciele i żywieniu pomagam ludziom zmienić ich życie i uratować zdrowie.  Czuję, że jestem we właściwym miejscu i to chyba jest najpiękniejsze
w mojej pracy.

 

  1. A patrząc z drugiej strony – z jakimi trudnościami się Pan spotyka?

 

Trudności jest wiele, ale zawsze wychodziłem z założenia, że nie ma co narzekać, że jest pod górkę, skoro zmierza się na sam szczyt. To samo powtarzam moim pacjentom – to ich motywuje do sięgania po więcej, do każdego treningu. Najwięcej trudności bierze się z niedoboru motywacji i ograniczeń, które sami sobie stwarzamy w głowie. Ale nie ma takich, których nie dałoby się pokonać.

 

  1. Niegdyś kulturystyka a teraz zawodowo "odchudza Pan Polaków"  – ma Pan jeszcze jakieś inne hobby? Czy dalej jest Pan fanem piłki nożnej?

 

Mam to szczęście, że moim największym hobby jest moja praca – uwielbiam ludzi i stały rozwój, a GACA SYSTEM zapewnia mi to na każdym kroku. Dodatkowo pasjonuje mnie kwestia motywacji, inspirowania innych do działania.  

 

  1. Wiele osób pewnie nie wie, że został Pan kiedyś wpisany do Księgi Rekordów Guinessa – czego dotyczył rekord?

 

Największego ramienia w Polsce. Byłem wtedy bardzo skupiony na pracy nad ciałem, budowaniu mięśni. Chłonąłem wiedzę dotyczącą żywienia i treningu, naprawdę ciężko pracowałem. Cieszyłem się z tego rekordu, ale najważniejsze, co pozostało mi z tego czasu to cenne doświadczenie i wiedza.

 

  1. Trwa sezon wakacyjny, dla wielu czas ładowania akumulatorów. A jak wypoczywa Konrad Gaca? Jest Pan miłośnikiem jakiegoś regionu Polski, czy zakątka za granicą?

 

Nieważne gdzie, byle z moją wspaniałą żoną i fantastyczną córeczką. To przy nich wypoczywam i ładuję akumulatory. Więc wszystko jedno, czy jestem w Warszawie, Lublinie, na Mazurach czy Wyspach Kanaryjskich – wypoczywam, kiedy uśmiecha się do mnie moja córka.

 

  1. Kiedyś wymarzył Pan sobie centrum odchudzania w Lublinie  – tak się stało i to z nadwyżką. To dowodzi, że marzeniami można przenosić góry. Czego życzyłby Pan sobie w  najbliższej przyszłości?

 

Zdrowia dla mnie i mojej rodziny. Motywacji dla moich wspaniałych pacjentów.
I chyba to wszystko. Na resztę marzeń zapracuję sam.

 

Konrad Gaca Facebook
https://www.facebook.com/KonradGaca/​

Admin Admin

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe